Anne Haug zakończyła bogatą i piękną karierę

Anne Haug żegna się z triathlonem. Mistrzyni świata Ironman z 2019 roku, rekordzistka świata na pełnym dystansie i jedna z najwybitniejszych zawodniczek w historii sportów wytrzymałościowych, ogłosiła zakończenie kariery. Decyzję podjęła po nieudanym starcie w Hiszpanii. „Mój organizm powiedział stop. Wiem, że to koniec” – przyznała.
Kilka dni temu świat triathlonu pożegnał jedną z największych zawodniczek w historii tej dyscypliny. Anne Haug, niemiecka mistrzyni świata Ironman z 2019 roku, ogłosiła zakończenie kariery zawodniczej w wieku 42 lat. Jak przyznała w wywiadzie dla Die Welt, decyzję podjęła po swoim ostatnim starcie w Hiszpanii:
„Zawsze żyłam dla sportu, ale po wyścigu w Hiszpanii wiem: dotarłam do punktu, w którym kończę karierę”.
Decydujący moment nastąpił podczas zawodów Ironman w Vitoria-Gasteiz, gdy musiała zejść z trasy po zaledwie 10 kilometrach biegu.
„Od 20 lat miałam zasadę: nigdy nie schodzę z trasy. Niezależnie od tego, jak bardzo boli. Zawsze było jasne – jeśli tę zasadę złamię, to znaczy, że to koniec” – mówiła Haug. – „W Hiszpanii poczułam się całkowicie bez sił. Coś we mnie się złamało i wiem, że tego już się nie da naprawić”.
Kariery wielka, dusza sportowca jeszcze większa
Jej odejście to nie tylko koniec pewnej epoki, ale też okazja do refleksji nad niezwykłą karierą – pełną pasji, determinacji i pokory wobec sportu. Anne Haug przez lata była symbolem mistrzowskiego przygotowania, konsekwencji i odwagi.
Jej największe sukcesy to:
- Złoto MŚ Ironman 2019 w Kona, po pamiętnym biegu i wyprzedzeniu Lucy Charles-Barclay w legendarnej Natural Energy Lab;
- Brąz w 2018, złoto w 2019, brąz w 2022 i srebro w 2023 w Kona;
- Rekord świata na dystansie Ironman: 8:02:38 podczas Challenge Roth 2024;
- Najlepszy kobiecy maraton Ironman w historii – 2:38:52 (Roth 2024) oraz rekord trasy maratonu w Kona – 2:48:23 (2023);
- 28 miejsc na podium w 38 startach od 2017 roku – ponad 70% skuteczność;
- Liderka światowego rankingu PTO w latach 2022 i 2023;
- Reprezentantka Niemiec na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie (2012).
Miłość do sportu i ogromne poświęcenie
Haug w jednym z ostatnich dokumentów powiedziała:
„Przez 17 lat nie miałam weekendu ani wakacji, ale nie uważam tego za poświęcenie. Sama to wybrałam. To, co mnie napędzało, to uczucie po wykonanym ciężkim treningu. To najlepsze uczucie na świecie”.
Nie urodziła się sportowcem – jak sama przyznaje, musiała wywalczyć swoje miejsce w świecie elity. Przeszła długą drogę i wielokrotnie udowadniała, że warto wierzyć w swoje możliwości.
„Większość ludzi nie wierzy, do czego są zdolni. A przecież nie trzeba bać się porażki bardziej niż pragnąć sprawdzić, co jest możliwe”.
Problemy zdrowotne, które przyspieszyły koniec
W ostatnich dwóch latach zmagała się z poważnymi problemami zdrowotnymi: cukrzycą po COVID-19, zapaleniem tarczycy, kontuzją stopy i zakrzepicą w oku.
„Bałam się już o swoje ciało” – przyznała Haug w rozmowie z agencją DPA.
Decyzja o zakończeniu kariery zapadła kilka miesięcy przed mistrzostwami świata w Kona.
„To trudne, bo sport był połową mojego życia”.
Pożegnanie z klasą
Ostatni wielki pokaz mocy dała w Roth w 2024 roku. Jej rekordowy występ był nie tylko manifestacją sportowego geniuszu, ale i ukoronowaniem lat ciężkiej pracy. Jak sama powiedziała:
„To było spełnienie marzeń. Coś, co może zdarza się tylko raz w życiu”.
Anne Haug odchodzi z zawodowego sportu jako ikona – nie tylko dla niemieckiego triathlonu, ale dla całego środowiska. Zostawia po sobie nie tylko rekordy, ale przede wszystkim inspirację, że można marzyć, walczyć i kochać to, co się robi – aż do samego końca.
Opracował Remigiusz Kamiński


(1).png)



