Wiadomości

Ból i cierpienie najlepszymi nauczycielami

Jest byłym żołnierzem, który niejednokrotnie przekraczał granice poprzez sportowe wyzwania. Własną postawą oraz podejściem życiowym David Goggins jest inspiracją dla wielu sportowców, choć sam miewał trudniejsze epizody.

W dobie szukania internetowych idoli, gdzie w dużej mierze stają się nimi youtuberzy oraz postacie internetowe, które nie reprezentują własną postawą dobrych wartości, jedną z osób starających się na podstawie własnego życia przekazywać życiowe wskazówki jest David Goggins. Obecnie znany sportowiec i były żołnierz armii amerykańskiej mający 13 milionów obserwujących na samym Instagramie, kiedyś dziecko żyjące na skraju ubóstwa z marnymi perspektywami.

Paliwo do wewnętrznej transformacji

Codziennością w dzieciństwie Gogginsa była praca na wrotkowisku ze znęcającym się nad nim ojcem – tyranem, niejednokrotnie też w nocy. Ponadto David wraz z matką był ofiarą przemocy domowej, przez co często musiał ukrywać siniaki w szkole. Do tego całej rodzinie doskwierała bieda. 

goggins

Kiedy jego mama zdecydowała się na ucieczkę z synami do Indiany, szukając nowego życia, stali się tam ofiarami rasizmu. Goggins był jedynym czarnym dzieckiem w mieście i szybko stał się celem nienawiści, także w szkole. Niejednokrotnie wymachiwano mu przed nosem bronią, wyłącznie z powodu jego koloru skóry. Musiał to wszystko znosić, mając zaledwie osiem lat. Jak przyznawał w wielu wypowiedziach oraz w książce własnego autorstwa, jego rodzina była biedna, żyjąca z pomocy społecznej. Często mieszkali w najgorszych możliwych dla rozwoju warunkach, a jego prognozy na przyszłość były ponure. Jednak wszystko zmieniło się, kiedy David chodził do szkoły średniej. Przełomem było spotkanie rekrutów z Sił Powietrznych, a jeden z nich zaimponował Gogginsowi do tego stopnia, że chciał podążyć ich śladem, ale było to jedynie marzeniem. 

Dążenie do postanowionego celu

Uważał, że nie ma do tego talentu i wykształcenia, a test ASVAB okaże się za trudny. Jednak postanowił zmienić nastawienie, a jego pierwszym celem było zdanie tego testu, które osiągnął. Choć potem stawił czoła kolejnej przeszkodzie, trudności z pokonywaniem wojskowych wyzwań związanych z pływaniem z powodu strachu przed wodą. Ostatecznie to test medyczny stanął na drodze Gogginsa do wojska. Test wykazał, że ma anemię sierpowatą. Jak później przyznawał, wykorzystał tę przypadłość jako powód do opuszczenia wojska, ponieważ nie chciał wracać do wody.

Wówczas znowu znalazł się na życiowym zakręcie. Pracował przy likwidacji szkodników, a przy tym podupadł na zdrowiu, osiągając wagę ok. 140 kilogramów. Doszedł do wniosku, że znowu musi coś zmienić. Pomógł mu w tym film dokumentalny o życiu Navy SEALS. Na Gogginsie duże wrażenie wywarło ich determinacja oraz wytrzymałość psychiczna. Postanowił, że chce dostać się na szkolenie do tej elitarnej jednostki. Jednak stanął przed dużym wyzwaniem. Musiał w ciągu 90 dni schudnąć 48 kilogramów, aby osiągnąć dopuszczaną wagę. Dzięki reżimowi treningowemu udała mu się ta sztuka i dołączył do półrocznego programu szkoleniowego, który ukończył i został Navy SEAL. 

Przeszedł do historii

W ciągu kariery wojskowej David Goggins walczył w II wojnie w Zatoce Perskiej. Specjalizował się przede wszystkim w taktyce CQB. Został uhonorowany wieloma odznaczeniami oraz innymi nagrodami. Ponadto jest jedynym członkiem amerykańskiej armii, który ukończył szkolenie Navy Seals, Ranger School oraz Air Force Tactical Air Controller training. Żaden inny żołnierz nie dokonał takiego wyczynu. 

W 2005 roku David dowiedział się o śmierci sześciu kolegów w katastrofie śmigłowca w Afganistanie. Wtedy postanowił, że będzie zbierać pieniądze dla Special Operations Warrior Foundation, czyli fundacji pomagającej rodzinom poległych żołnierzy amerykańskich sił specjalnych. Od tamtej pory w celu zebrania funduszy, startuje w różnorodnych zawodach związanych ze sportami wytrzymałościowymi.

Początek popularności i filozofia życia

David Goggins zyskał uznanie w 2013 roku, kiedy ustanowił rekord Guinessa: w 17 godzin wykonał 4030 podciągnięć na drążku (należał do niego przez rok). Poza tym Goggins startuje w ultramaratonach, triathlonach, czy ultratriathlonach, choć jego specjalnością są biegi ultramaratońskie. Wśród jego osiągnieć jest czterokrotne zwycięstwo w Badwater 135, czyli jednym z najtrudniejszych biegów ultra na całym świecie. Ukończył również stumilowy bieg Ultraman. Ukończył też bieg na 100 mil mimo niewydolności nerek oraz złamania kilku kości w stopie. Jednak wielokrotnie przyznaje, że nie lubi sportów, a bierze udział w takich wydarzeniach jedynie po to, żeby zbierać pieniądze dla potrzebujących.

Jego historia jest dowodem na to, że niezależnie od początkowych przeciwności, z determinacją i siłą woli można osiągnąć rzeczy, które wydają się niemożliwe. Sam kieruje się zasadą, że najważniejszymi nauczycielami w życiu są ból oraz cierpienie, które są w stanie ukształtować charakter, nauczyć wytrzymałości, dyscypliny i determinacji.

Cała historia Davida Gogginsa została opisana w książce „Nic mnie nie złamie”.

Przemysław Schenk   

fot. David Goggins FB

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button
X