Wiadomości

Kim jest Solveig Løvseth – nowa królowa Kony i sensacja świata triathlonu?

Jeszcze dwa lata temu zdobywała złote medale Igrzysk Europejskich w Krakowie. Dziś stoi na szczycie świata triathlonu, po zwycięstwie w mistrzostwach IRONMAN na Hawajach. Solveig Løvseth, debiutantka z Norwegii, udowodniła, że droga do legendy może prowadzić przez konsekwencję, ciszę i miłość do natury.

Norweżka jeszcze dwa lata temu zdobywała dwa złote medale podczas Igrzysk Europejskich w Krakowie, co utorowało jej drogę do reprezentacji Norwegii na Igrzyska Olimpijskie w Paryżu. Jednak w pewnym momencie postanowiła przejść na pełny dystans. Jak wyglądała droga Solveig Løvseth, która doprowadziła do mistrzowskiego lauru na legendarnej Konie?

Od pływania do światowej czołówki

Zawodniczka pochodząca z Trondheim od najmłodszych lat była związana ze sportem. Zaczynała od pływania. Podobnie jak wielu triathlonistów, to był początek triathlonowej kariery. Okazało się, że Løvseth z powodzeniem radzi sobie w ten wszechstronnej dyscyplinie, o czym świadczyły sukcesy wspomniane na wstępie.

W połowie 2025 roku postanowiła zadebiutować na pełnym dystansie m.in. pod wpływem rozmowy z Casperem Stornesem. Dlatego wystartowała w Hamburgu. Zajęła trzecie miejsce, uzyskując 8:12:28. Następnie pod koniec lipca Lovseth wystartowała w IRONMAN Lake Placid. Tam miała najlepszy czas wśród wszystkich zawodniczek (8:43:29).

Ponadto od kilku miesięcy trenuje pod okiem Mikala Idena, a ponadto może liczyć na rady ze strony takich zawodników jak Gustav Iden, czy Kristian Blummenfelt.

Treningowa dyscyplina oraz determinacja

Za sukcesem Norweżki poza dobrym trenerem oraz rad ze strony utytułowanych zawodników stoi też utrzymywany reżim treningowy. Zazwyczaj zaczyna dzień przed wschodem słońca jednostką pływacką 4-5 km. Następnie pokonuje wymagające trasy kolarskie wokół Trondheim. Natomiast wieczór to jednostka biegowa i regeneracja.

Poza aspektami fizycznymi Løvseth należy do świadomych zawodników, którzy dbają również o sferę mentalną. Dlatego współpracuje z psychologiem sportowych oraz praktykuje medytację.

Równowaga i siła natury

Warto podkreślić, że Norweżka wychowała się w otoczeniu fiordów i gór, przez co nauczyła się cenić naturę, spokój i systematyczność. To odciska piętno do tej pory, ponieważ poza triathlonem zawodniczka ceni sobie obcowanie z naturą oraz chwile spokoju od codziennej rutyny treningowej oraz zawodów. W wolnych chwilach wędruje po norweskich górach, jeździ na nartach i spędza czas z rodziną.

Historia Solveig Løvseth pokazuje, że codzienna konsekwencja i trzymanie się własnych wartości może przynieść owoce bez konieczności robienia zbędnego widowiska, co staje się coraz powszechniejsze w sporcie.

Przemysław Schenk
fot. Solveig Løvseth Instagram

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz również
Close
Back to top button
X