Wiadomości

Kuba Gajda na podium Pucharu Świata! Historyczny sukces Polaka mimo huraganu

Meksykański upał, zalane trasy i odwołane treningi – mimo ekstremalnych warunków pogodowych Kuba Gajda wywalczył swoje pierwsze podium w zawodach Pucharu Świata w triathlonie. W Huatulco zajął trzecie miejsce i pokazał, że nie straszne mu ani żywioły, ani światowa konkurencja.

W niedzielę w meksykańskiej miejscowości Huatulco w zawodach rangi Pucharu Świata wystartowało dwóch reprezentantów Polski: Kuba Gajda i Kamil Kulik. Zawody rozgrywane zostały na dystansie sprinterskim (0,75 km pływania – 20 km jazdy na rowerze – 5 km biegu), a triathloniści poza upałem zmagali się z dużą wilgotnością i deszczem.

Huragan nie przestraszył Polaków

Reprezentanci Polski do Huatulco przybyli w poniedziałek, na nieco tydzień przed zawodami. Po wylądowaniu mieli czas na aklimatyzację, a po kilku dniach na miejscu mogli również odczuć skutki Huraganu Eric, który demolował okoliczne miejscowości. W turystycznym mieście, w której odbyły się zawody, Huragan Eric na szczęście nie dotarł z pełną siłą i jedynie zostały zalane przybrzeżne drogi, a na trasach zawodów było mnóstwo błota, z którym organizatorzy poradzili sobie na czas.

Na dwa dni przed startem organizator wystosował komunikat, w którym wskazywał możliwość odwołania zawodów, lecz w pierwszej kolejności odwołane zostały piątkowe oficjalne treningi. Problemem były również loty do Huatulco, które zostały na kilka dni wstrzymane, a zawodnicy z różnych krajów podróżujący nad wybrzeże mieli utrudnioną podróż. Finalnie wszyscy zawodnicy dotarli na miejsce, a zawody zostały rozegrane na nieco zmienionej trasie niż pierwotnie była zakładana.

Skuteczna pogoń Kuby Gajdy

Po pierwszym etapie pływackim Kuba Gajda plasował się na 34 miejscu ze stratą 34 sekund do pierwszego triathlonisty. Na etapie kolarskim szybko odrobił straty, bo już na drugim kilometrze był w głównej grupie rowerowej. Od peletonu odjechał tylko jeden triathlonista reprezentujący Izrael – Shachar Sagiv, który finalnie miał przewagę nad główną grupą ok. 40 sekund. Kuba przez cały wyścig jechał na czele swojej grupy kontrolując to co dzieje się w stawce. Do drugiej strefy zmian Gajda wjechał na 16 pozycji, a wybiegając na ostatni etap tracił 6 sekund do miejsca medalowego. Po 3,5 km biegu wyszedł już na drugie miejsce i gonił Izraelczyka, który wcześniej uciekł na rowerze, a ostatecznie wygrał cały wyścig. Finalnie na ostatnich 400 metrach Gajdę wyprzedził kubańczyk Alejandro Rodriguez Diez, a Kuba musiał zadowolić się 3 lokatą, która jest jego pierwszym podium na imprezie tej rangi. Na 32 miejscu uplasował się drugi z reprezentantów Kamil Kulik.

Najszybszy wyścig w życiu

To był najcięższy wyścig w moim życiu. Zrobiłem wszystko, żeby dojechać do pierwszej grupy rowerowej i przez cały czas jechałem z myślą, żeby stracić jak najmniej energii przed biegiem, ale też, żeby dojechać cało i bezpiecznie przy tak trudnych warunkach na trasie. Na biegu, temperatura i wilgotność sprawiła, że miałem wrażenie, że mój organizm płonął od wewnątrz. Po wyjściu ze strefy zmian za wszelką cenę chciałem dobiec do czołówki i to się udało. Jestem bardzo zadowolony, bo jest to mój pierwszy medal na tak ważnej imprezie – powiedział na mecie Kuba Gajda.

Po Meksyku czas na Mistrzostwa Polski, które już w najbliższy weekend odbędą się w Suszu. To właśnie tam triathloniści będą rywalizować na dystansie sprinterskim.

materiał prasowy

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz również
Close
Back to top button
X