Od rzucania pod mostem do olimpijskiej legendy

Anita Włodarczyk od lat należy do ścisłej czołówki światowej lekkoatletyki. Dzięki determinacji i ciężkiej pracy, które zaowocowały licznymi sukcesami, zyskała miano „królowej młotu”. Choć początki jej wspaniałej kariery nie należały do najłatwiejszych.
Zawodniczka pochodząca z Rawicza pierwsze sukcesy notowała już w wieku 13 lat, zdobywając ME juniorów w drużynie w speedrowerze. Natomiast poważną przygodę z lekkoatletyką rozpoczynała w klubie Kadet Rawicz, gdzie zaczęła od rzutu dyskiem, aby następnie zamienić to na młot. Po trzech latach przeniosła się do Poznania, gdzie w barwach AZS-AWF zadebiutowała na seniorskich mistrzostwach Polski, kończąc na szóstej pozycji. Właśnie w stolicy Wielkopolski musiała się zmagać z problemami, które obecnie nie byłyby łatwo do wyobrażenia.
Niewystarczająca infrastruktura
Podczas treningów w Poznaniu korzystała z rzutni na terenie AWF, ale po dwóch latach okazało się, że ten obiekt jest niewystarczający, ponieważ młot leciał za daleko, nieraz lądując na biegowej bieżni, stwarzając zagrożenie dla innych. Dlatego Włodarczyk musiała poszukać innego rozwiązania wraz z trenerem. Wspólnie zdecydowali, że będą trenować pod mostem św. Rocha.
Choć musieli też uważać na przechodniów, a dodatkowo wiosną był dodatkowy problem. Wiele osób wówczas w okolicach mostu rozsiadali się na kocach z alkoholem w ręku. W takich warunkach trenowała pod czujnym okiem trenera Cybulskiego. Poza problemami z miejscem do treningów to zmagała się z trudnościami natury finansowej. Jak wielokrotnie przyznawała, gdyby nie wsparcie rodziny to nie zostałaby w sporcie, ponieważ stypendium uczelnianie na AWF wynosiło jedynie 300 zł.
W takich warunkach Anita Włodarczyk zdobyła pierwszy w karierze medal mistrzostw Polski seniorów zajmując w Bydgoszczy 3. miejsce w 2006 roku. Dwa lata później zadebiutowała na IO w Pekinie. Wówczas z wynikiem 71,56 zajęła szóste miejsce.
Starty z talizmanem
Ważny dla Anity był 2009 rok. Wówczas zaczęła się historia słynnej rękawiczki, z którą zawodniczka zaczęła startować w każdych zawodach, świętując z nią najważniejsze sukcesy na sportowych arenach. Wcześniej należała ona do tragicznie zmarłej Kamili Skolimowskiej, przyjaciółki Włodarczyk. Po jej niespodziewanej śmierci na początku 2009 roku, rodzice „Kamy” zdecydowali się oddać sprzęt córki jej najlepszej przyjaciółce.
W kolejnych latach Włodarczyk notowała wiele sukcesów, a punktem kulminacyjnym był 2012 i Igrzyska Olimpijskie w Londynie. Tam uzyskała najlepszy wynik tamtego roku – 77,60 m, który dał pierwsze złoto olimpijskie w dorobku Polki. Po drugie olimpijskie złoto sięgnęła cztery lata później w Pekinie. Zwyciężyła w finale, ustanawiając w trzeciej próbie rekord świata – 82,29 m. Złoty krążek olimpijski zdobyła też w IO Tokio.
Nie sposób zliczyć wszystkich osiągnięć Anity Włodarczyk rang ME czy MŚ lub wygranych zawodów. Natomiast to wszystko popierała ciężką pracą przez te wszystkie lata, niezależnie od warunków do treningów, które miała do dyspozycji, czy nawet po śmierci przyjaciółki, z którą wspólnie trenowała.
Należy też podkreślić, że Anita Włodarczyk mimo wieku (39 lat) nadal prezentuje wysoki poziom sportowy, podczas IO w Paryżu otarła się o brązowy medal, a podczas Drużynowych Mistrzostw Europy w Madrycie 2025 wygrała konkurs w rzucie młotem. Zawodniczka z Rawicza jest nie tylko żywą legendą sportu, ale też przykładem determinacji i ciężkiej pracy niezależnie od sytuacji.
Najważniejsze sukcesy Włodarczyk
Złoto olimpijskie – Londyn 2012, Rio de Janeiro 2016 i Tokio 2020
Złoto Mistrzostw Świata: 2009 (Berlin), 2013 (Moskwa), 2015 (Pekin) i 2017 (Londyn)
Medale Mistrzostw Europy: 4 złote (2012, 2014, 2016, 2018), 1 srebrny (2024) i 1 brązowy (2010
Rekord Świata: 82,98 m, ustanowiony w 2016 roku na Memoriale Kamili Skolimowskiej w Warszawie (stan na 29.06.2025)
Anita Włodarczyk jest też pierwszą kobietą, która rzuciła młotem powyżej 80 metrów.
Przemysław Schenk
fot. Anita Włodarczyk Instagram


(1).png)




