Rozmowa

Tomasz Galiński zaprasza do Działdowa

Z Działdowem łączą go rodzinne wspomnienia, pierwsze sportowe emocje i ludzie, z którymi dorastał. Teraz wraca tu jako organizator triathlonu, by stworzyć coś więcej niż tylko zawody – atmosferę bliskości, radości i wspólnego święta sportu. Działdowo ma wszystko, by stać się miejscem wyjątkowym na mapie triathlonu – malownicze trasy, stadion z finałem na niebieskim tartanie i pływanie w zbiorniku, gdzie kibice są niemal na wyciągnięcie ręki. Tu sport spotyka się z pasją, a wspólnota daje siłę.

Skąd pomysł na organizację imprezy w Działdowie?

To składowa wielu czynników, ale myślę że trochę w tym emocji. Działdowo to moje dzieciństwo. Spędzałem tu prawie każdy weekend, bo w tym mieście mieszkała i nadal mieszka cała moja najbliższa rodzina ze strony zarówno mamy, jak i taty. Znam Działdowo bardzo dobrze i znalazłem dobry klimat dla organizacji tych zawodów. To tu mieszka właściciel firmy Hoffer, sponsora tytularnego imprezy, tak na marginesie mój kuzyn, albo jak kto woli cioteczny brat, z którym się wychowywałem. To pomaga, ale Działdowo, co istotne dla tej imprezy ma świetne zaplecze sportowe: piękny stadion, ciekawy akwen pływacki i super drogi w okolicy do jazdy na rowerze.

Dlaczego warto wystartować w Działdowie?

Niezwykłe pływanie, znakomity asfalt na szybkiej trasie kolarskiej i ładny stadion na finał biegania i rodzinna atmosfera. Mam nadzieję, że to będą duże atuty tej imprezy. Budowanie marki miejsca zawodów czasami trwa długie lata. Działdowo ma ogromny potencjał, przede wszystkim ze względu na otwartość władz miasta, powiatu i wszystkich służb od których zależy organizacja imprezy. Wsparcie policji, druhów Straży Pożarnej i wielu innych podmiotów jest bardzo ważne. Harcerze stoją na trasie, pomagają i kibicują. To naprawdę pomaga. Atmosfera bardzo sprzyja. No i to chyba ostatni dogodny termin na start jeszcze w kraju. Wierzę, że pogoda będzie nam sprzyjać  i to może być piękne zamknięcie triathlonowego sezonu. 

Czy jest coś w Działdowie, czego nie spotkamy na innych imprezach?

Pływanie, tak ta dyscyplina jest szczególna. Pływamy w sztucznym zbiorniku na przedmieściach Działdowa, który został wykopany na terenach pokrzyżackiego przedzamcza. To sprawia, że kibice mają pływaków na wyciągnięcie ręki, oglądają ich z bardzo bliska. 

Przed nami druga edycja, czego jako organizator oczekujesz od imprezy?

Przede wszystkim, aby dała startową satysfakcję zawodnikom. Termin jest sporym wyzwaniem, ale mam nadzieję, że mały zbiornik wodny będzie jeszcze z ciepłą wodą, a trasa kolarska pozwoli na szybką jazdę. Bieganie dopełni radości ze startu, finiszowanie na niebieskim tartanie wygląda naprawdę pięknie.

Dlaczego lubisz organizować imprezy sportowe?

Lubię cieszyć się z radości ludzi aktywnych. Organizacja imprez to naprawdę duże wyzwanie, zarówno logistyczne jak i formalne. Jak się jednak to wszystko zorganizuje, załatwi całą dokumentację, znajdzie sponsorów i partnerów, jak się zbuduje miasteczko zawodów, strefy zmian, postawi bramy START/META, a przede wszystkim jak się widzi wszystkich, którzy mają FUN z tej imprezy to i ja mam ogromną satysfakcję i radość. Organizuję wiele imprez, chociażby w najbliższy weekend ściganie smoczymi łodziami na Wiśle w Warszawie w ramach projektu Łączy nas Wisła. Przy okazji muszę się pochwalić, że w ubiegłym roku wymyśliłem i zorganizowałem przy wsparciu mojego kolegi Wojtka Falkowskiego przepłynięcie Wisły od KRAKOWA do GDAŃSKA właśnie smoczą łodzią w ciągu ośmiu dni. Organizuję, ale przede wszystkim prowadzę imprezy też jako spiker. W tym roku miałem wiele okazji do przybijania piątek na mecie finiszującym, czy to biegaczom, czy triathlonistom. I mam nadzieję, że wielu jeszcze pogratuluję przybijając piątkę w Działdowie. 

Zapisy i niezbędne informacje TUTAJ

Rozmawiał Marcin Dybuk 

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz również
Close
Back to top button
X