Z Bałtyku na Giewont

Pływanie w Bałtyku, ponad 700 kilometrów jazdy rowerem przez Polskę i bieg zakończony wejściem na Giewont – tak będzie wyglądało najnowsze wyzwanie ultratriathlonistki Oliwii Rusoń.
Już za dwa tygodnie rozpocznie Pani wyzwanie 5 km pływania w Morzu Bałtyckim, 703 km jazdy rowerem przez Polskę, około 50 km biegu zakończonego na Giewoncie. Jak narodził się pomysł na taką inicjatywę?
Pomysł narodził się w momencie, kiedy dowiedziałam się, że mój główny start na dystansie 4xironmana został odwołany. Kilka dni po tym jak organizator poinformował nas zawodników, że w tym roku się nie uda, wpadłam na pomysł, że skoro mam już zaplanowany urlop w tym czasie, mogę go wykorzystać jakoś kreatywnie.
Jaki cel przyświeca Pani przy tym wyzwaniu?
Chcę zweryfikować przygotowanie, dobrze się bawić, ale i też pokazać wszystkim obserwującym jak takie ultra starty wyglądają od zaplecza. Zamierzam pokazać, że na sukces przy takim wydarzeniu składa się cały team, a nie tylko zawodnik. Oczywiście całą akcję połączyłam ze szczytną zbiórką.
Ważnym faktem jest to, że wyzwanie będzie transmitowane na żywo 24/7. Dlaczego zdecydowała się Pani na takie rozwiązanie?
Chcę pokazać wszystkim obserwującym, jak wygląda to od zaplecza. Zamierzam pokazać, że to, co jest na mediach, nie zawsze pokrywa się z tym, co faktycznie dzieje się na trasie. Przede wszystkim chcę również pokazać, jak ważną rolę odgrywa team, że bez nich ta droga by się nie udała.
Czy będzie możliwość dołączenia do Pani podczas tego wyzwania i wspólnego pokonywania dystansu?
Tak, będzie taka możliwość. Zapraszamy do wspólnego pokonania dystansu, będzie nam raźniej.
Rozmawiał: Przemysław Schenk
fot. materiały prywatne

.png)







(1).png)